GIRLY Fight Club

Wiecie co? Mam wrażenie, że ten blog działa na mnie w sposób terapeutyczny. Nie wiem. Może to tylko ja, ale tak właśnie się czuje, właściwe to czuje się coraz lepiej sama ze sobą. I tak oto doszłam do:

I'M DONE WITH FAKE FRIENDS!

To moje postanowienie, którego zamierzam się trzymać, jak najdłużej. Tak więc, ażeby było to powiedziane- zamieszczam tutaj. Ogłaszam to wszem i wobec- nie ma już odwrotu!

 

To dla mnie przyjemność zacytować 'Wiecie co? Mam wrażenie, że ten blog działa na mnie w sposób terapeutyczny. Nie wiem. Może to tylko ja, ale tak właśnie się czuje, właściwe to czuje się coraz lepiej sama ze sobą.' Od zawsze podobało mi się w pisaniu właśnie to, że Moja Ja wychodzi powoli z zagubionej w rzeczywistości tego świata istotki, jaką czuję się (jestem?) nie pisząc. Pojawia się nagle, wychodzi z napisanych słów i daje mi siłę, na bycie taką, jaką chcę być, ale sama jakoś nie potrafię. Popycha mnie do łapania się sprawdzonych podpór, sprawia, że jestem.